wtorek Listopad 21st 2017

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 6695
  • Dzisiaj wizyt: 2
  • Wszystkich komentarzy: 43

Dziecka o świecie sen.

Lubie ja, gdy gwiazda oświetla niebo. Wyobrażam sobie społeczność, w której nie ma władzy. Jak zbłąkany kruk, szybuje do gniazda krętą drogą. Gdy nie mówią „musisz”. Kiedy nikt nie zamyka oczu w metalowym krzesełku. Ze istnieje sprawiedliwość, a nie ma zemsty.
Śnie o tym… Brak złego orzełka, wskazującego drogę, do ciasnego pokoiku, w którym nie ma okna na tulipany. By jeden nie decydował za wszystkich, a większość za mniejszość.
Nie lubię ja, kiedy wcześnie trzeba z łóżeczka wstać. Zbierać punkty i pieniążki, które kradną nam. Gardzę krawatami, które mówią jak żyć. Co kochać, gdzie iść. Nie chce znać prawa, które za rączkę prowadzi do zatracenia.
Myślisz, że to chaos? On mieszka tu dziś.
W malutkim domku bez zabawek. Gdzie nie ma miłości, lecz jest krzyk. W ciemności idzie człowiek, trudną drogą, która nie oświetla nikt. Nie poda ręki, uśmiechu, nie da pić.
Choć malutki dopiero jestem, nie mam już sił. Na jawie być, przeżyć kolejne dziś. Nie lubię ludzi, tego co zrobili i kim są. Wole ciszę, spokój i klocki. Budować swój odległy prawdziwy świat.

Komentuj