czwartek Lipiec 20th 2017

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 6632
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 43

Tu jest Polska. Czyli po maturze słów kilka.

Kolejna w
dzisiejszej cywilizacji, walka o punty, w pewnym sensie dobiegła końca.
A przynajmniej kolejna jej edycja.Czy matura potrzebna jest do
uzyskania zawodowego spełnienia?

Ogólne zadowolenie po ogłoszeniu wyników wśród zdających nie jest
wysokie. Zdecydowana większość maturzystów, marzyła o pięknych
procentach, które godnie ozdabiałyby kolejny świstek w naszym życiu.
Niestety, nie wszystkim owe pragnienia się spełniły. Jednostkowo można
uznać to za porażkę. Lecz jak wygląda temat spojrzeniem ogółu?

Według
prostego rachunku matematycznego wynika, że czym mniej zaliczonych
arkuszy, tym mniej kandydatów na studia. Mniejsza konkurencja podczas
rekrutacji na wyższe uczelnie dla wielu bywa pomocna. Liczba absolwentów
zapewne jeszcze spadnie, a co za tym idzie, procent konkurentów
wysyłających CV, do licznych firm będzie również mniejszy. Gdy danych
fachowców jest mniej, pracodawca zmuszony jest przyciągnąć potencjalnych
pracowników. Najczęściej chodzi głównie o kwestie finansowe. Obecnie
można zaproponować minimalną kwotę, mając świadomość, że na owe miejsce
jest jeszcze kilkaset innych chętnych z równie interesującym dyplomem.

W
grę wchodzi jeszcze drugie podejście do walki, czyli poprawka z
niezdanego przedmiotu. W obecnym systemie szkolnictwa wymaga się
wszystkiego od wszystkich. Matematyk powinien poprawnie interpretować
wiersze, natomiast przyszły poeta, obeznany powinien być w kosinusach. Z
czego wynika, że przyszły Mickiewicz, musi najpierw zaliczyć matmę, by
tworzyć poezje. Cóż, wszystko jest możliwe. Ewentualnie przyszłe tomiki
dotyczyć będą wzorów geometrycznych.

Czym jest matura? Jak mawiał
pewien polityk, matura pełni funkcje odsiewu. Segregacji zdolnych od
tych mniej rozgarniętych. Kilka stresujących godzin decyduje często o
zawodowej karierze młodego człowieka. Szczęśliwy traf lub chwila
zamroczenia również się zdarzają. Poza tym to jedynie kolejny egzamin w
naszym życiu, który dzisiaj zdaje się masowo. Matura jest przepustką na
wyższe uczelnie, prawdopodobnie w takim celu została stworzona. Dlaczego
więc zdają maturę uczniowie, którzy z góry zakładają, że na owe studia
się nigdy nie wybiorą?
Czy prawo jazdy robi ktoś, kto nigdy za kierownicą usiąść nie będzie chciał?

Jaki
los czeka tych, którzy polegli w boju? Mają dwa wyjścia. Udać się w
poszukiwaniu pracy bądź założyć własną działalność gospodarczą, by w
przyszłości zatrudniać rówieśników absolwentów. Tu jest Polska, czyli
wszystko jest możliwe.

Komentarze czytelników

5 komentarzy do “Tu jest Polska. Czyli po maturze słów kilka.”

  1. indi pisze:

    Najgorsze jest to, że szkolnictwo wyższe przeżywa teraz mocny kryzys. Dlatego nawet ci, którym matura nie poszła, a będą chcieli się jeszcze edukować, państwo zapewni miejsce na przeróżnych kierunkach.
    Kryzys na zasadzie – niż demograficzny, a poszczególne kierunki nie zostaną utworzone, jeżeli nie będzie odpowiedniej liczby osób. Co za tym idzie – zwolnienia dla doktorów (bo profesorów raczej ruszyć nie można), mniej przewodów doktorskich, mniej kasy od państwa dla danej uczelni, itd, itp. Dlatego nie masz się co martwić o znajomych ;)

  2. Emyla pisze:

    Haha, podoba mi się Twoje poczucie humoru. Niestety tak jest, że szkolnictwo chce nas uczyć wszystkiego na raz

  3. Z. pisze:

    Najbardziej przykre jest właśnie to, że wynik jednego egzaminu, zależny w niewielkim stopniu od wiedzy czy kompetencji zdającego, ale także od aktualnego samopoczucia, szczęścia, sposobu konstrukcji pytania czy odporności na stres, często właśnie warunkuje dalsze poczynania młodego człowieka. Co więcej nie stanowi żadnego sposobu na „odsiew”. W swojej obecnej formie matura nie jest żadnym wyznacznikiem zdolności, mądrości czy kondycji intelektualnej.

  4. Cirmus pisze:

    Maturę winno zdawać maksymalnie od 20 % do 30% ludzi którzy do niej przystępują. Na studia , zarówno dzienne jak i zaoczne winno się wprowadzić egzaminy wstępne. Matura zarówno z języka ojczystego jak i matematyki jest na żałosnym poziomie. Nie ma co skomleć , jeno trzeba się zabrać za naukę. Nierobów i nieuków system winien nie premiować. Powinni odpaść w rekrutacji do szkoły średniej i wybrać zawodówkę, wtedy byli by do czegoś użyteczni. Swoją drogą to ów blog , mimo że niby anarchistyczny, jest jednak mocno pachnący socjalizmem.

  5. Anna pisze:

    Ot, co. Znakomicie sformułowana myśl, która i mnie nierzadko nawiedza. Skoro młodzi potrafią w ten sposób krytycznie spojrzeć na ułomną kondycję polskiego szkolnictwa, dlaczego te wszystkie „mądre głowy” na ministerialnych stołkach zdają się być ślepi na tak oczywistą koślawą podstawę polskiej gospodarki. Pozdrawiam! Ciekawy blog.

Komentuj